czwartek, 27 czerwca 2013
Ani źle, ani dobrze.
staram się jeść warzywa, coraz częściej jakiś pomidor, owoce, jogurty, musli. Od czasu do czasu jest zdrowo. Ale nie jest idealnie, bo nadal jest pizza i są słodycze. Jak się stresuje to już w ogóle masakra, opychanie. A ostatnio mam trochę nerwówkę, bo ostatnie egzaminy na studia i jest stres. Nie jest łatwo, mam średnią motywacje, bo też co innego jest priorytetem- praca, szkoła, a nie dieta. To dobrze, ale i tak mam nadzieję, że jak 14 lipca napisze ostatnie egzaminy będę mogła bardziej skupić się na odchudzaniu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz