poniedziałek, 1 lipca 2013
Nowa motywacja.
Podekscytowałam się, bo baaaaardzo przystojny kolega, który dotąd nie zwracał na mnie uwagi, nawet ze mną nie rozmawiał podrywał mnie w niedziele. Jest piękny jak z obrazka, aż za ładny dla mnie. Czuję, że nie zasługuję na takiego faceta. Ale wiem, że to głupie gadanie, więc wykorzystam ten eksajting aby wrócić do treningu i zdrowego odżywiania ^^
czwartek, 27 czerwca 2013
Ani źle, ani dobrze.
staram się jeść warzywa, coraz częściej jakiś pomidor, owoce, jogurty, musli. Od czasu do czasu jest zdrowo. Ale nie jest idealnie, bo nadal jest pizza i są słodycze. Jak się stresuje to już w ogóle masakra, opychanie. A ostatnio mam trochę nerwówkę, bo ostatnie egzaminy na studia i jest stres. Nie jest łatwo, mam średnią motywacje, bo też co innego jest priorytetem- praca, szkoła, a nie dieta. To dobrze, ale i tak mam nadzieję, że jak 14 lipca napisze ostatnie egzaminy będę mogła bardziej skupić się na odchudzaniu.
czwartek, 20 czerwca 2013
1 i 2 dzień
z dietą różnie, ale nie tragicznie. za gorąco na ćwiczenia. Ale się nie poddaje. Jutro będzie lepiej!
wtorek, 18 czerwca 2013
Beggining
Odkąd dojrzałam i nabrałam więcej ciałka nieustannie podejmuje próby poprawy wyglądu mojego ciała. Generalnie lubię i akceptuje moje ciało, ale są pewne obszary z których nie do końca jestem zadowolona. Przede wszystkim krępuje mnie moja oponka na brzuchu. Nie w każdym ubraniu czuje się komfortowo no i w sytuacjach bliskości myślę o tej wystającej części mojego ciała. Aby móc czuć się w pełni swobodnie we własnej skórze chciałabym spalić tłuszcz n brzuchu.
Pierwszy krok jaki zrobiłam, aby osiągnąć cel to podjęcie aktywności fizycznej. Sporo chodzę pieszo, spaceruje, a wieczorami biegam. Jednak moje fatalne nawyki żywieniowe powodują, że efekty tej aktywności są dużo mniejsze, niż mogłyby być, gdybym jadła zdrowiej.
Przede wszystkim jem byle co i w za dużych ilościach. Mam napady obżarstwa spowodowane stresem. Wybieram niezdrowe produkty, fast foody i słodycze. Rzadko owoce, warzywa. Praktycznie nie jadam normalnych obiadów, non stop kanapki i podjadane przekąski itd. Posiłki za każdym razem o innej porze. Będzie mi ciężko zmienić nawyki żywieniowe, ale nie tracę nadziei i podejmuję kolejną próbę.
Ten dziennik ma mi pomóc się motywować. Będę tu zdawać relację z przebiegu mojej próby.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)